O przetargach na oprogramowanie słów kilka
08 stycznia, 2010
Ostatnio bardzo dużo czyta się o przetargach na oprogramowanie, można o tym przeczytać między innymi na osnews.pl [1] [2]. Powstała nawet strona traktująca o prawidłowych przetargach publicznych. Wszystko byłoby spoko, dobrze, że przetargi są transparentne od jakiegoś czasu i każdy może sobie przeczytać na co wydawane są jego pieniądze. Było to możliwe zanim powstał serwis pppit.org.pl.
Wkurza mnie tylko kilka rzeczy związanych z pisaniem o przetargach na oprogramowanie przez ludzi związanych ze środowiskiem Open Source. Weźmy jako przykład przetarg numer jeden, a mianowicie zakup softu do MSZ. Pominę tutaj to, że treść tego newsa była nierzetelna, była podana kwota, rzeczywiście wysoka i tyle, że oprogramowanie zostało wyprodukowane przez firmę Microsoft. niestety zabrakło kilku według mnei ważnych informacji.
- MSZ używa oprogramowania firmy MS od 16 lat.
- Nigdzie w newsie ani na pppit nie ma informacji, że umowa ma dotyczyć 3000 komputerów, czyli jakiejś części komputerów w MSZ.
- Nigdzie nie ma informacji, że oprócz dostarczenia licencji wymagany jest support dla oprogramowania.
Teraz zastanówmy się jaki byłby koszt wdrożenia wolnego oprogramowania do MSZ. Zakładamy, że ma współpracować z produktami MS takimi jak np. MS Windows Serwer z uruchomioną usługą Active Directory. Ja myślę, że kosztu wdrożenia by nie było, gdyż wiadomo, że stabilnie z AD współpracują produkty z rodziny Windows.
Nie słyszałem, żeby było dostępne rozwiązanie równoważne, które działa stabilnie oraz posiada support.
Zakładamy, że dostępny byłby support do rozwiązań opartych na OS, jaki byłby koszt zmiany całej sieci komputerowej w MSZ na Linuksy? Trzeba do tego doliczyć jeszcze koszt przepisania aplikacji używanych w MSZ np. do tajnej komunikacji zgodnej z międzynarodowymi normami?
W przypadku drugim podnosi się głos, że wprost wymagane są serwery Microsoftu i można to zrobić na Linuksie, tylko mały haczyk jest. Nie chodzi o nowe serwery, tylko o licencje dostępowe do istniejących. To teraz ciekawe kto wskaże rozwiązanie open source, które jest stabilne i posiada support i spełnia funkcje łączenia się z serwerami MS? Jakoś nie widzę żadnych rąk w górze. :P
Do tego pamiętajmy, że skoro ZUS trzyma dane wykorzystując rozwiązania MS, które prawdopodobnie zostały zakupione lata temu, kiedy nikt poważnie nie traktował Linuksa. Pomyślmy jaki jest koszt migracji bazy danych na wole rozwiązanie? Mogę tutaj powiedzieć tyle, że jest to autorskie rozwiązanie.
Ciekawe kto z ludzi krzyczących jaki to Linux jest wspaniały kiedykolwiek administrowało czymś w środowisku produkcyjnym? Czymś co ma działać niezawodnie i spełniać jakieś normy bezpieczeństwa? Przypominam, że apache z php na localhost to nie jest środowisko produkcyjne. Wątpię, żeby większość z ludzi komentujących takie artykuły i piszących o tym, żeby Linux był w każdym urzędzie ma małe pojęcie o funkcjonowaniu sieci większych niż router z wifi podpięty do modemu kablowego od UPC.
Myślę, że lepsze byłoby założenie firmy, która oferowałaby rozwiązania oparte na OS wraz z supportem, bo to, że serwer jest na Windowsie i trzeba zakupić licencje dostępową to niestety jest fakt, ale może Linux może z takim serwerem pracować? Do tego support i samemu można zgarnąć to 13mld złotych.
Ps. Linuksa używam od 9 lat i to nie tylko hobbystycznie, więc chyba nie jestem jakimś przeciwnikiem Linuksów i OS, jestem wręcz zwolennikiem. Do tego potrafię myśleć i wiem, że nie warto wszędzie pchać OS, bo może to być nieopłacalne albo niemożliwe...